Monitorowanie pojazdów w firmach
Niektórzy szefowie firm mają manie na temat kontrolowania swoich pracowników. Oczywiście wszystko ma swój cel, jednak trzeba zachowywać pewien umiar we wszystkim co się robi. Istnieją branże, w których całkowita kontrola jest niemalże wskazana. Na przykład w firmie kurierskiej w celu monitorowania progresu pracy danego pracownika można użyć lokalizatora GPS. Takie monitorowanie pojazdów ma jednak miejsce w wielu innych przypadkach. Szefowie pizzerii w ostatnim okresie czasu zaczęli montować takie nadajniki w samochodach firmowych, aby kontrolować każdą dostawę.
Moim zdaniem takie przypadki to lekka przesada i strata pieniędzy. Najprawdopodobniej szefowie takich firm stracą więcej pieniędzy na takie kontrole, aniżeli zyskają poprzez motywację pracowników. Człowiek, który ma świadomość, że jest obserwowany całkiem inaczej myśli. Jest to nawet pewny rodzaj strachu, który motywuje do pracy. Jednak taka polityka firmy jest po prostu nieopłacalna. Często monitorowanie pojazdów ma po prostu na celu zaspokojenie głodu chęci kontrolowania innych. Jest to bardzo częste zjawisko i trzeba z tym walczyć.
Obecnie nawet prywatni klienci zaczynają korzystać z takich usług. W jakim celu? Otóż okazuje się, że często małżeństwa nie ufając sobie nawzajem kupują specjalne nawigacje i lokalizatory w celu umieszczenia ich w torbach, czy samochodach swoich współmałżonków. W taki sposób mają pełną kontrolę nad jego ruchami w całym mieście. W taki sposób próbuje się odkryć zdradę, bądź ukryte tajemnice ukochanej osoby.